Cathay Pacific szykuje pierwszą klasę Halo Suites na Boeingi 777-9

Cathay Pacific pracuje nad nową kabiną pierwszej klasy, która najpewniej będzie się nazywać The Halo Suites. Trafi wyłącznie do Boeingów 777-9, więc pasażerowie poczekają na nią co najmniej do drugiej połowy 2027 roku, a realnie może to być dopiero 2028.
Dlaczego na nową kabinę trzeba czekać
Pod koniec 2024 roku hongkoński przewoźnik pokazał nową klasę biznes Aria Suites, którą stopniowo montuje w samolotach Boeing 777-300ER. Pierwsza klasa ma jednak zadebiutować dopiero na większych i nowszych maszynach. Linia zamówiła 35 egzemplarzy 777-9, które mają stać się jej flagowymi samolotami. Około 20 z nich ma dostać pierwszą klasę, a pozostałe będą miały klasę biznes, premium economy i ekonomiczną.
Pierwotnie dostawy planowano na 2020 rok. Dziś za najwcześniejszy termin uznaje się drugą połowę 2027 roku, a Cathay Pacific nie jest nawet pierwszym odbiorcą tego modelu. Pierwszy egzemplarz dla Hongkongczyków może więc przylecieć dopiero w 2028 roku. Siedmioletnie opóźnienie sprawiło, że wiele linii, które planowały pokazać nowe produkty na 777-9, zostało w tyle za konkurencją.
Nazwa i możliwy kształt kabiny
W 2023 roku przewoźnik zgłosił znak towarowy „The Halo Suites”, obejmujący luksusowe i pierwszoklasowe usługi przewozu lotniczego. Stało się to kilka tygodni od zgłoszenia nazwy Aria Suites. Oficjalnego potwierdzenia nie ma, ale wszystko wskazuje, że to właśnie nazwa nowej pierwszej klasy.
Linia niczego jeszcze nie ujawniła, choć mówi się o zapowiedzi w najbliższych miesiącach. Wskazówką może być patent złożony w 2019 roku. Nie wiadomo, czy opisuje on ostateczny produkt, ale zawiera kilka odważnych pomysłów:
- jedno przejście w kabinie, dzięki któremu kabiny mogłyby być szersze,
- tylko cztery fotele pierwszej klasy w Boeingu 777-9,
- podwójna kabina, w której dwa fotele można połączyć we wspólną przestrzeń,
- drabinka do dodatkowego łóżka piętrowego, z myślą o rodzinach (jako opcja, a nie standard),
- możliwość stworzenia prywatnej łazienki po przesunięciu przegród.
Ilustracje z patentu przypominają koncept Peacock Suites studia Paperclip Design. Ostateczna wersja zapewne będzie inna. Były prezes Cathay Pacific Patrick Healy już kilka lat temu opisywał nowy produkt jako wyjątkowy i robiący duże wrażenie. Jeśli rozwiązania z patentu trafią do samolotów, kabina będzie bliższa apartamentowi w rodzaju Etihad Residence niż klasycznej pierwszej klasie. Przebiłaby tym obecnych liderów, takich jak pierwsza klasa Air France i Emirates w 777 czy Japan Airlines w A350. Nową pierwszą klasę szykują też Singapore Airlines i Qatar Airways, choć w drugim przypadku nie jest to jeszcze pewne.
Co z obecną pierwszą klasą
Zanim pojawią się 777-9, Cathay Pacific musi jakoś przejść przez okres przejściowy. Przy modernizacji 777-300ER linia usuwa z nich pierwszą klasę, jeśli ją miały. Zostało już tylko sześć samolotów z tą kabiną. Przewoźnik zapowiadał wcześniej, że może wstrzymać przebudowę części maszyn, żeby zachować pierwszą klasę na trasach, gdzie jest naprawdę potrzebna. Przy tak dużych opóźnieniach pojawia się pytanie, czy warto spowalniać cały program dla kilkudziesięciu foteli.
Co to oznacza dla polskich podróżnych
Dla większości Polaków będzie to raczej ciekawostka niż realna oferta. Bilety w pierwszej klasie kosztują zwykle wielokrotnie więcej niż w biznesie, a Cathay Pacific obsługuje przede wszystkim loty z hubu w Hongkongu. Bezpośrednie połączenia z Polski raczej nie wchodzą w grę, więc podróż zwykle wymagałaby przesiadki. Nowe kabiny pokazują jednak, w jakim kierunku idzie rywalizacja linii premium: coraz więcej prywatności, coraz większa przestrzeń i kabiny dla kilku osób.
Warto też pamiętać, że terminy zależą od certyfikacji Boeinga 777X. Dopóki samolot nie dostanie zgody, żadna linia, w tym Cathay Pacific, nie poda wiążącej daty. Opóźnienia dotyczą więc całej branży, a nie tylko jednego przewoźnika.
Źródło: One Mile at a Time – „New Cathay Pacific “Halo Suites” First Class For Boeing 777-9s”







