Arrowspace S1: wkrętak, który kamerą i AI dobiera końcówkę

Firma Arrowmax zapowiada elektryczny wkrętak Arrowspace S1, który za pomocą kamery i sztucznej inteligencji rozpoznaje śrubę i podpowiada, jakiej końcówki potrzebujesz. Urządzenie trafiło na Kickstarter, ale na jego wysyłkę trzeba będzie poczekać co najmniej do kwietnia 2027 roku.
Jak działa rozpoznawanie śrub
Na spodzie wkrętaka znajduje się niewielka kamera z diodą LED, która robi zdjęcie łba śruby. Obok niej umieszczono wysuwaną sondę kontaktową. Opiera się ona o powierzchnię śruby i dzięki temu kamera zawsze pracuje z optymalnej odległości, a model AI dostaje możliwie wyraźny obraz.
Po analizie zdjęcia aplikacja mobilna pokazuje, jaki typ i rozmiar końcówki jest potrzebny. Na tej podstawie wkrętak sam ustawia też bezpieczny moment obrotowy, żeby ograniczyć ryzyko uszkodzenia śruby. Ma to znaczenie, bo dobranie złego rozmiaru bitu może skończyć się zerwanym gwintem lub zniszczonym łbem, a wtedy naprawa robi się dużo trudniejsza.
Inteligentne etui z podświetleniem
Opcjonalnie do wkrętaka można dokupić etui S1 Smart Case z kompletem 52 stalowych końcówek. Przy każdej z nich jest dioda LED, która zaświeca się, gdy to właśnie ta końcówka jest potrzebna. Nie trzeba więc przeglądać całego zestawu i sprawdzać metodą prób i błędów.
Wkrętak ma akumulator o pojemności 600 mAh. Według producenta wystarcza on na do 90 minut pracy lub ponad 900 dokręconych albo odkręconych śrub. Wynik będzie jednak inny, jeśli wyłączysz automatyczny dobór momentu obrotowego i ustawisz go ręcznie. Mały ekran OLED pokazuje poziom naładowania, aktualne ustawienie momentu oraz kierunek obrotów.
Cena i dostępność
Sam wkrętak można zamówić w przedsprzedaży za około 79 dolarów. Wersja z inteligentnym etui kosztuje około 129 dolarów. Cena w regularnej sprzedaży ma być wyższa. Arrowmax ma już na koncie udane kampanie crowdfundingowe innych produktów, ale premiera urządzenia jest zaplanowana najwcześniej na kwiecień 2027 roku.
Co to oznacza dla polskiego czytelnika
Kickstarter pozwala wspierać projekty także osobom z Polski, więc teoretycznie można zamówić taki wkrętak w przedsprzedaży. Warto jednak pamiętać, że ceny podano w dolarach, a do kwoty mogą dojść koszty wysyłki, a także podatek VAT i ewentualne opłaty celne przy imporcie spoza Unii Europejskiej. W artykule źródłowym nie podano, czy producent przewiduje dostawy do Polski ani jakie będą ich warunki, więc przed wpłatą trzeba to sprawdzić na stronie kampanii.
Warto też pamiętać, że zbiórki crowdfundingowe wiążą się z ryzykiem opóźnień, a urządzenie może ostatecznie wyglądać inaczej, niż zapowiadano. Dla osób, które często składają elektronikę, naprawiają sprzęt lub mają w domu mnóstwo różnych śrub, pomysł może być ciekawy. Ktoś, kto sięga po wkrętak od czasu do czasu, raczej poradzi sobie z klasycznym zestawem końcówek.
Źródło: The Verge – „This electric screwdriver uses a camera and AI to figure out what bit you need”








