Lodowiec Hubbarda czy Glacier Bay? Który rejs po Alasce wybrać

Oglądanie lodowców to dla wielu osób główny powód, by wybrać rejs po Alasce. Dwa najpopularniejsze cele to lodowiec Hubbarda i Park Narodowy Glacier Bay. Porównujemy je pod kątem czasu przy lodowcu, widowiskowości, ceny i szans na to, że faktycznie coś zobaczymy.
Lodowiec Hubbarda: widowisko i rozmach
To najdłuższy lodowiec uchodzący do morza w Ameryce Północnej. Jego czoło ma ponad 400 stóp wysokości (około 120 m) i prawie 7 mil szerokości. Dzięki tak ogromnej skali widać go dobrze nawet wtedy, gdy statek nie może podpłynąć blisko. Zwykle zatrzymuje się w odległości od ćwierć do pół mili, ale kra na wodzie bywa powodem, że kapitan zatrzymuje jednostkę dalej.
Hubbard bywa nazywany „galopującym lodowcem”, ponieważ od ponad 100 lat przesuwa się w stronę zatoki Disenchantment, czasem skokowo, odcinając pobliski fiord Russell. Obecnie jego rozmiar uznaje się za stabilny. Z czoła regularnie odrywają się bloki lodu wielkości trzypiętrowego budynku, co wywołuje huk i fale uderzające w brzeg. Lodowiec leży w parku Wrangell-St. Elias, wpisanym na listę UNESCO.
Statki ze zwiedzaniem Hubbarda zostają przy nim zwykle kilka godzin. Zawijają tam najczęściej rejsy jednokierunkowe oraz 10–14-dniowe; tylko nieliczne siedmiodniowe rejsy w obie strony go obejmują. Wśród linii są m.in. Virgin Voyages, Crystal, Silversea i The Ritz-Carlton Yacht Collection.
Glacier Bay: cały dzień wśród lodowców
Park obejmuje ponad 3 mln akrów i ponad tysiąc lodowców, z czego siedem uchodzących do morza widać ze statku. Wizyta trwa 9–10 godzin, a trasa liczy ponad 120 mil. Przy jednym z lodowców statek stoi około godziny, obracając się dookoła, żeby każdy mógł go zobaczyć. Na pokład wchodzą strażnicy parku z mapami i informacjami, a pasażerowie mogą nawet dostać pieczątkę do paszportu parków narodowych.
Do parku mogą wpłynąć dziennie tylko dwa duże statki wycieczkowe. Mniejsze jednostki, np. UnCruise, Lindblad czy American Cruise Lines, są klasyfikowane jako statki wycieczkowe inaczej, więc limit ich nie dotyczy. Lodowce są tu spokojniejsze i rzadziej pokazują spektakularne odłamywanie lodu, za to dłuższy pobyt daje więcej okazji do obserwacji fok, lwów morskich, wydr, orłów bielików, a przy odrobinie szczęścia także niedźwiedzi, humbaków czy orek.
Porównanie i inne opcje
- Czas przy lodowcu: wygrywa Glacier Bay, bo to całodzienny program.
- Efekt wizualny: wygrywa Hubbard, z intensywnym błękitem, hukiem i skalą.
- Dzieci: lepszy jest Hubbard, bo wizyta jest krótsza; Glacier Bay wymaga ciepłych ubrań i cierpliwości.
- Wybór armatorów: Hubbard ma ich więcej (autor naliczył 16 linii), Glacier Bay za to więcej opcji małych statków.
- Cena: nieznacznie lepszy jest Glacier Bay, bo zdarzają się tam siedmiodniowe rejsy w obie strony; przy Hubbardzie dla najlepszego widoku bywa potrzebna dodatkowa wycieczka mniejszą łodzią.
- Pewność zobaczenia lodowca: Glacier Bay, bo przy siedmiu lodowcach trzeba bardzo złej pogody lub awarii, żeby nie zobaczyć żadnego.
Warto znać też mniejsze cele: fiord Tracy Arm z bliźniaczymi lodowcami Sawyer, Endicott Arm z lodowcem Dawes (wpisanym w trasy Disney Cruise Line) oraz College Fjord z pięcioma lodowcami uchodzącymi do morza, zwykle łączony z rejsami z lub do Whittier i Seward.
Jak zwiększyć szanse i co z tego dla Polaków
Pogoda, lód na wodzie i sytuacje awaryjne mogą sprawić, że statek pominie planowany lodowiec. Autor radzi wybierać rejs w środku sezonu, szukać tras z więcej niż jednym dniem przy lodowcach i rozważyć dodatkową wycieczkę z pobliskiego portu. Jeśli w dniu rejsu przy lodowcu statek oferuje wycieczkę do jego oglądania, to sygnał, że nie podpłynie tak blisko, jak byśmy chcieli.
Dla polskiego czytelnika to głównie praktyczna wskazówka przy planowaniu drogiej, dalekiej podróży. Rejsy jednokierunkowe oznaczają loty w dwa różne miejsca (zwykle trasy kończą się i zaczynają w różnych portach), co podnosi koszt biletów lotniczych, więc warto to uwzględnić przy porównywaniu ofert. Oferty i dostępność poszczególnych linii dla klientów z Polski trzeba sprawdzać u organizatora, a do USA potrzebne są odpowiednie dokumenty wjazdowe.
Podsumowanie autora jest jednoznaczne: ocenia on, że Glacier Bay wygrywa pod względem łatwości oglądania, czasu przy lodowcach i kosztów, ale żadna z opcji nie powinna rozczarować.
Źródło: The Points Guy – „Hubbard Glacier vs. Glacier Bay: Which is the better scenic cruising spot in Alaska?”





